31 lipca, 2026 in ALL

MARIA KONOPNICKA NAD DUNAJCEM

W lipcu i sierpniu 1875 roku Maria Konopnicka przebywała w Szczawnicy na leczeniu gardła. Pobyt ten zaowocował fascynacją lokalną przyrodą i zainspirował ją do stworzenia poetyckiego cyklu „W górach”, w którym opisała krajobrazy, flory i urok Pienin oraz Dunajca.
W jednym z wierszy pt. “Na Czorsztynie” wspomina zachwyt okolicą, a także kilka wersów poświęciła… Niedzicy!
Wiersz cytujemy poniżej w całości, ale gorąco zachęcamy do przeczytania całego cyklu 
Oj! zatęsknił Czorsztyn biały
Na samotnej skale;
Oj, wypuścił wzrok, jak strzały,
Przez Dunajca fale.
Tam na brzegu; jak dziewica
W przeźroczystej bieli,
Pluszcze stopy swe Niedzica
W krysztalnej kąpieli…
Oj, zmąciła modra woda
Jasne swoje łoże;
Zakipiała dusza młoda,
Jako sine morze.
– Lećcie, orły, lećcie w swaty,
Przez błękitne tonie!
Niech w jutrzennych zórz szkarłaty
Luba ma zapłonie…
Zwiń się, lesie, nad jej czołem
W zielony wianeczek;
Ty, Dunajcu, zwiń się kołem
W złoty pierścioneczek.
Mgły niech rańtuch jej uprzędą
Powiewny, bieluchny;
Sine wierchy niech jej będą
Za drużby i druchny.
W organ burza niech zahuczy,
Wicher niech zaśpiewa;
Niech rozplecie włos jej kruczy
Błyskawic ulewa.
Niech nam drogę umiatają
Poświstami wiatry;
Niech nam chleb i sól podają
Pieniny i Tatry!
Lećcie, orły, proście gości
Na weselne gody:
Mchy siwiutkie od starości,
Żywych źródeł wody,
Drobne, nikłe macierzanki
Z pod Krupiańskich stoków,
Mgły z Lechnicy, zwite w tkanki,
I słonko z obłoków;
Górską ścieżkę – tanecznicę,
Górską dziatwę – jodły,
Jasnookie błyskawice,
Coby orszak wiodły.
Gęślarz-echo się odzywa,
Szumi las dokoła…
Sokolico, matko siwa!
Przeżegnaj nam czoła!


Kliknij by zaakceptować naszą politykę prywatności .
Akceptuje